Obrączki ślubne. Ten rodzaj biżuterii, na który panom nie wolno żałować pieniędzy. Obyczaj głosi, że mężczyzna na obrączki powinien poświęcić całą swoją wypłatę. Można stąd wysnuć prosty wniosek, że rokrocznie na obrączkach duże pieniądze zbijają jubilerzy, wszak nie są one biżuterią tanią.
Ciekawy trend da się zauważyć na przestrzeni lat. Otóż coraz mniej osób na tą wymarzoną biżuterię wybiera kruszec jakim jest złoto. Nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. Może jest to wynik dość biesiadnej piosenki, w której tekście stoi „złote obrączki i róże…”. Niezmiennie ta melodia,dlapewnej części społeczeństwa ma konotacje z muzyką disco-polo, a mało kto teraz, chce być z tym gatunkiem utożsamiany. Może więc wstydzimy się złotych obrączek, bo są kojarzone zbyt wiejsko, a może najzwyczajniej są za drogie?
Fakt, faktem jest, że coraz częściej decydujemy się na wybór srebrnych obrączek. Być może robimy to także w myśl zasady, że nie są one tak rzucające się w oczy. Są po prostu delikatne i eleganckie i nie przyćmiewają pary młodej. Mają być przecież symbolem miłości, a wiadomo, że „miłość nie unosi się pychą” jak pisał Święty Paweł.
Wychodzi na to, że kruszec jakim jest srebro nieodzownie kojarzy się nam ze wszelkimi atrybutami jakimi odznaczać ma się miłość czyli pięknem, delikatnością, skromnością i wieloma innymi. Skoro więc do ślubu, to najlepiej ze srebrnymi obrączkami.

Comments are closed.